Organizacją ślubu i wesela musieliśmy zajmować się nieco zdalnie, bo na co dzień mieszkamy w Szkocji, a ślub bardzo chcieliśmy wziąć w Polsce – by móc świętować to niezwykłe wydarzenie wraz z najbliższymi oraz przyjaciółmi. Nie mieliśmy szansy spotykać się z potencjalnymi zespołami muzycznymi, DJ-ami, czy wodzirejami, a dodatkowo ceny oferowane nam za coś przyzwoitego na ten „gorący” okres były po prostu kosmiczne. Naturalnym więc było, że postanowiliśmy wykorzystać magię internetu, a ściślej mówiąc Facebooka, by dowiedzieć się, co ludzie polecają. W grudniu popołudniu więc zarzuciłam (jako główna organizatorka i księgowa, po konsultacjach ze sponsorem strategicznym) temat DJ-a, tudzież Wodzireja na „fejsie” (czy się sprawdza, czy ktoś kogoś może polecić etc.) i odzew po prostu przekroczył wszelkie moje oczekiwania! Na 11 komentujących osób aż 8 podało tajemniczo brzmiące wtedy nazwisko Muńko. Pooglądałam, po dopytywałam i wiedziałam już, że chcę „tego Muńko” na swoim weselu. Wysłałam więc maila i czekałam na odpowiedź ze szczegółami i prosiła wszelkie moce, by termin był wolny i by nas w ogóle stać na tą przyjemność. I oto nasze prośby zostały wysłuchane!

Dziś jesteśmy dwa tygodnie po wszystkim, a wciąż nie możemy dojść do siebie po tym, co Damian ponawyczyniał (dosłownie) na naszym weselu! Zabawa była przednia, wszyscy goście byli po prostu zachwyceni, a my nie mogliśmy wyjść z podziwu dla lekkości tego prowadzenia, dla wyczucia, z jakim Damian zwracał się do poszczególnych Gości, z resztą dla całego tego swoistego kunsztu! Nasi przyjaciele przychodzili i pytali: „Skąd Wy go wytrzasnęliście?! Jest niesamowity!” I my się pod tym podpisujemy obiema rękoma i nogami – oboje! Nie mogliśmy wyobrazić sobie lepszej zabawy i piękniejszej oprawy naszego wesela – Damian przekroczył granice naszego wyobrażenia o udanej zabawie weselnej ( a nie granice naszego budżetu!), za co po raz nie wiem który bardzo dziękujemy! I polecamy go wszystkim tym, którzy stoją przed dylematem, czy DJ się sprawdza – TEN DJ sprawdza się na 100% (a jak jeszcze dołączycie do tego saksofon na żywo, to już w ogóle poezja..